Rekord sprzedaży bez złotówki na reklamy
Materiałownia.pl to sklep z materiałami do druku dla nauczycielek klas 1–3. Prowadzi go nauczycielka, która zna swoje klientki lepiej niż jakikolwiek raport. Ja odpowiadam za technologię, dane i rozwój. To projekt, na którym testuję na własnych pieniądzach wszystko, co potem polecam klientom. Jeśli coś nie działa, płacę za to pierwszy.
Wyniki w skrócie
-
2× wyższy rekord
Najlepszy dzień września ponad dwukrotnie lepszy niż jakikolwiek wcześniejszy dzień sprzedaży.
-
2× większy koszyk
W zamówieniach z pakietem niż bez niego.
-
5× więcej kliknięć
W mailach po jednej zmianie w tematach.
-
2 dni
Tyle trwało, zanim pierwszy poradnik trafił do Google, od razu do pierwszej dziesiątki na jedną z fraz.
-
0 zł na reklamy
Świadomie. Dlaczego, piszę niżej.
01 / Stawka
Sezon, który nie wybacza
Pasowanie. Dzień Nauczyciela. 11 listopada. Jasełka. Każda z tych dat zdarza się raz w roku, a nauczycielki przygotowują się do nich z tygodniowym wyprzedzeniem. Kto nie trafi w ten moment, czeka rok.
Sklep sprzedawał, ale prawie wyłącznie dzięki postom w nauczycielskich grupach na Facebooku. Stamtąd do dziś przychodzi około 80% nowych klientek. Jeden kanał, na którego zasady nie mamy wpływu.
Przed jesienią musieliśmy odpowiedzieć na trzy pytania:
- Jak sprzedawać więcej tym samym klientkom?
- Czy warto płacić za reklamy?
- Co naprawdę działa, a co tylko wygląda na problem?
02 / Pakiety
Najlepszy pomysł nie przyszedł z danych
Dane mówiły jedno: większość zamówień to pojedynczy plik. Tabelka podpowiadała pakiety. Nie podpowiadała, jakie.
Odpowiedź dała właścicielka. W szkole jedna nauczycielka zwykle przygotowuje jedną uroczystość w roku. Pakiet „wszystkiego po trochu” kazałby jej płacić za rzeczy, których nigdy nie wydrukuje.
Dlatego każdy pakiet dotyczy jednej uroczystości.
Zamówienia z pakietem są prawie dwukrotnie większe. Tej wiedzy nie było w żadnym raporcie.
03 / Maile
Konkret wygrał z nastrojem
Lista klientek ze zgodą na newsletter leżała nieużywana. Uruchomiliśmy kampanie sezonowe, wysyłane 6–8 tygodni przed każdą uroczystością, bo właśnie wtedy nauczycielki planują.
Testowaliśmy dwa podejścia: tematy budujące nastrój i tematy z nazwą konkretnego produktu.
Konkret wygrał ponad pięciokrotnie. Nauczycielka otwiera skrzynkę z konkretną potrzebą, nie po inspirację.
04 / Opinie
Zero odpowiedzi. Ani jednej.
Pierwsza seria próśb o opinię przyniosła dokładnie nic. Najłatwiej byłoby uznać, że klientki po prostu nie chcą oceniać.
Zamiast zgadywać, sprawdziliśmy wszystko po kolei. Dostarczalność maili – działała. Formularz – działał. Został moment wysyłki.
Prosiliśmy o ocenę materiału, którego klientka jeszcze nie użyła.
Teraz prośba przychodzi dopiero po uroczystości. Na stronie pojawiły się pierwsze opinie – wszystkie na 5 gwiazdek.
05 / Widoczność
Google i asystenci AI
Własny feed produktowy dla Google Merchant Center. Przekierowania poprawione na podstawie logów serwera, a nie przeczucia. Poradniki pisane pod frazy, których nauczycielki naprawdę szukają, sprawdzone w Planerze słów kluczowych Google. Pierwszy z nich trafił do indeksu po dwóch dniach.
Mierzymy też, jak często sklep cytują asystenci AI, tacy jak Copilot czy ChatGPT. Coraz więcej zakupów zaczyna się właśnie od pytania zadanego czatowi.
06 / Uczciwość
AI pomaga, ale klientka wie o tym od początku
Materiały powstają z pomocą AI i są sprawdzane przez nauczycielkę. Oznaczamy to zgodnie z wymaganiami Google i zasadami uczciwej informacji: metadane w plikach, jasna informacja przy produkcie i w regulaminie, hasła na stronie zgodne z faktami. Zaufanie nauczycielek łatwo stracić, a trudno odzyskać.
07 / Decyzje na „nie”
Najtańsze decyzje to te, których nie podjęliśmy
Ta część jest dla mnie równie ważna jak wszystkie poprzednie.
Reklamy płatne: nie.
Policzyliśmy, że przy obecnej wartości koszyka pozyskanie klientki z reklamy kosztowałoby 2–5× więcej, niż ona zostawia w sklepie.
Każda sprzedaż z reklamy byłaby stratą.
Wrócimy do tematu, gdy koszyk urośnie. Nie wcześniej.
„Znika 75% transakcji”. Nie znikało.
Analityka nagle pokazała, że brakuje 60–75% zamówień. Odruch podpowiadał: przebudować pomiar, szybko. Zamiast tego odczekaliśmy 48 godzin. Dane zgodziły się z bazą co do sztuki. To było opóźnienie raportów, nie błąd. Pośpiech kosztowałby dni pracy nad problemem, którego nie było.
Przeprowadzka poczty: nie.
Część maili trafiała u jednego dostawcy do zakładki „Pozostałe”. Raporty DMARC i potwierdzenie od dostawcy wysyłki pokazały, że chodzi o kilka zamówień na kilka miesięcy. Przenosiny kosztowałyby więcej, niż by dały.
08 / Jak pracuję
Jak pracuję
- Najpierw dane, potem decyzja. Zamówienia, maile, logi i wyszukiwarka zamiast przeczuć.
- Wiedza o rynku wygrywa z tabelką. Najlepsze decyzje w tym projekcie przyszły od osoby, która zna swoje klientki.
- AI przyspiesza, człowiek decyduje. Z AI pracuję od 2023 roku. Dzięki temu wdrożenia zajmują dni, a nie tygodnie, ale każda zmiana w płatnościach i zamówieniach przechodzi przez plan, testy i sprawdzenie na żywej stronie.
- Bez przerostu formy. Robimy to, co ma sens przy Twojej skali, a nie to, co dobrze wygląda w ofercie.
Astro, Supabase, Stripe (karta, BLIK, Przelewy24), Resend, Vercel, Google Analytics 4, Search Console, Merchant Center, Bing Webmaster Tools.
Masz firmę, która sprzedaje, ale nie wiesz, co dalej?
Zacznijmy od rozmowy o tym, co już masz i co mówią Twoje dane. Czasem odpowiedź brzmi „zrób to”, a czasem „tego nie rób”. Obie są warte pieniędzy.
Umów bezpłatną rozmowę